Wiadomości, na które dostajesz odpowiedź

Większość zimnych wiadomości od szukających pracy ginie z tego samego powodu: proszą obcego, żeby coś dla nich zrobił. "Czy są jakieś wolne stanowiska?" — to prośba, by czytelnik sprawdził, pomyślał, się zobowiązał i odpowiedział dla kogoś, którego nigdy nie spotykał. Wiadomości, które dostaną odpowiedź, odwracają to: sprawiają, że odpowiedź jest łatwa, przyjemna i wymaga małego wysiłku.
Proś o radę, nie o pracę
Ludzie ignorują prośby o pracę i odpowiadają na prośby o radę. Nie dlatego, że są egoisty — ale dlatego, że rada należy do nich, a praca nie. Kierownik ds. rekrutacji nie może ci w prywatnej wiadomości obiecać stanowiska, więc szczere odpowiedzi na "macie wolne miejsca?" to "nie" albo cisza. Ale na "jak zacząłeś w tej branży?" czy "co byś szukał u juniora dołączającego do twojego zespołu?" — na to mogą odpowiedzieć w dwie minuty, i większość ludzi lubi być pytana.
Anatomia wiadomości, która działa
Cztery zdania. Kim jesteś — w jednej linijce. Dlaczego właśnie on/ona — coś rzeczywistego o ich pracy, zespole czy ścieżce zawodowej, co naprawdę sprawdziłeś. Jedno konkretne, na które można odpowiedzieć pytanie. I eleganckie wyjście bez oczekiwań: "Bez problemu, jeśli nie masz czasu". Brak CV w załączniku, brak "chętnie pogadamy przez call", brak całej historii życia. Całą wiadomość powinno się przeczytać w piętnaście sekund i odpowiedzieć w dwie minuty.
Gdzie to najlepiej działa
LinkedIn to standard, ale odpowiedzi przychodzą szybciej tam, gdzie ludzie są mniej bombardowani: sieci absolwentów z twojej uczelni, community Slacki i Discordy branżowe, grupy meetupów, nawet krótki, przemyślany email. Absolwenci to najlepszy kanał dla juniorów — "chodziliśmy do tej samej szkoły" to rzeczywiste powiązanie, i większość ludzi pamięta, jak się zaczynało.
Co się dzieje dalej
Gdy ktoś odpowie, nie atakuj natychmiast pytaniem "możesz mnie polecić?". Odpowiedz dobrze, specyficznie podziękuj i daj rozmowie oddychać. Referencje, porady o nieoficjalnych stanowiskach i prośby "wyślij mi CV" pojawiają się same, gdy istnieje prawdziwa wymiana — zwykle w ciągu jednej czy dwóch wiadomości. A gdy ostatecznie aplikujesz gdzieś, gdzie pracują, nie jesteś już obcym w stosie — jesteś osobą, która zadała dobre pytanie miesiąc temu.
Workcamino mówi ci, które firmy naprawdę teraz zatrudniają juniorów — dzięki czemu każda wysłana wiadomość trafia do zespołu z rzeczywistymi, otwartymi drzwiami. Buen camino.